Pewnie nie raz spotkałaś osobę w Twoim otoczeniu, która przeżywała trudną sytuację. Jak się z tym czułaś? Umiałaś jej pomóc? Czy właśnie takiej pomocy oczekiwała druga strona? A może jednak sytuacja Cię przerosła, bo nie wiedziałaś jak pomóc, by ta pomoc była skuteczna. Mądre wspieranie w osoby w kryzysie jest ważną wskazówką, by inni przy nas poczuli się pewnie i bezpiecznie.

Wsparcie bliskich

Wsparcie naturalne to najprostszy sposób, jaki możemy dać osobie z naszego otoczenia, kiedy widzimy, że zmaga się z trudną sytuacją. Czy jednak to, co w naszym przekonaniu jest wspierające rzeczywiście jest tym, czego potrzebuje druga osoba? Czy forma pomocy, jaką dajemy jest tą właściwą, której ta osoba oczekuje? Na pewno w tym spotkaniu dwojga ludzi jest wymiana w formie dawania czegoś i przyjmowania. Jednak, by to nastąpiło potrzeba dużej otwartości i uważności na siebie oraz jasnej komunikacji z obu stron. Przejawiać się to powinno w usłyszeniu potrzeb drugiej osoby, czyli tego, co w danej sytuacji, mogłoby jej przynieść ulgę. Dawanie rad lub unieważnianie uczuć takiej osoby, może przynieść odwrotny skutek i zamknięcie się jej na dalszą komunikację z nami lub nawet doprowadzić do konfliktu.

Więcej o wsparciu przeczytaj na stronie: Wsparcie dobrze pojęte

Nasze wsparcie powinno być spójne z tym, czego dana osoba oczekuje. Ważna jest jednak refleksja własna, czy to czego oczekuje druga osoba jest w zasięgu naszych możliwości. Zwyczajnie może nie być i pomimo tego, że chcielibyśmy, nie będziemy w stanie takiego oczekiwanego przez drugą osobę wsparcia dać. Może być też tak, że wydaje się nam, że dajemy wsparcie drugiej osobie, ale ona tego od nas nie bierze lub w ogóle nie dostrzega, że coś jej dajemy. Dlaczego? Być może właśnie mijamy się, bo sposób w jaki udzielamy wsparcia nie jest adekwatny do jej potrzeb. Pytanie, czy na pewno wiemy, czego ta osoba potrzebuje. Czy pytamy ją o to wprost? Może denerwujemy się, że tyle energii płynie z naszej strony, że tak się staramy, a ktoś tego nie docenia, nie widzi i nie przyjmuje. Zamiast więc skupiać się na swoich domysłach, czy nieprzyjemnych uczuciach, pojawiających się w takiej sytuacji, lepiej wczuć się w potrzeby drugiej osoby lub zapytać wprost, czego potrzebuje na tę chwilę.


Ludzie zapomną, co powiedziałeś.
Ludzie zapomną, co zrobiłeś.
Ale nigdy nie zapomną, jak się dzięki tobie poczuli.

Remigiusz Mróz

Dlaczego ktoś nie przyjmuje naszego wsparcia?

Często przyczyną nieprzyjmowania naszego wsparcia są przekonania danej osoby, nabyte w toku jej życiowych doświadczeń. Bywa tak, że osoba doświadczająca trudnych sytuacji miała przypadki, że pomimo próśb o wsparcie, nie otrzymywała go. Mogło się więc w niej zrodzić takie przekonanie, że kolejnym razem też go nie otrzyma albo otrzyma to, czego tak naprawdę nie potrzebuje. Być może taka osoba ma trudność w przeżywaniu nieprzyjemnych uczuć przed innymi. Lepiej przecież jest pokazać się komuś w aureoli samych sukcesów i odczuwania przyjemnych uczuć. Częstą sytuacją jest też to, że osoba wspierająca nadmiernie forsuje chęć swojej pomocy pomimo tego, że osoba w trudnej sytuacji o to nie prosi. Może to wynikać z jej wcześniejszych doświadczeń bycia niewysłuchaną lub bycia wysłuchaną ale z pozycji lęków drugiej osoby. To też jest w porządku i trzeba uszanować. Jeśli druga osoba wyraźnie akcentuje brak chęci przyjęcia od nas wsparcia, trzeba to przyjąć.

Więcej na temat radzenia sobie z kryzysem przeczytaj na stronie: Znajdź drogę pokryzysowego wzrostu

Co mogę zrobić?

Co w takiej sytuacji można zrobić? Zapewne coś innego niż to, co do tej pory. Za słowami osoby wspierającej powinno iść w parze doświadczenie tego wsparcia, by osoba wspierana miała realny udział w tym doświadczeniu. Tym samym, by mogła na jego bazie zmienić swoje zbudowane przekonanie o dotychczasowo otrzymywanym / braku otrzymywanego wsparcia. Inaczej mówiąc, by poczuła się zaopiekowana i wysłuchana tak, jak tego potrzebuje, a nie tak, jak my sobie to wyobrażamy. Wystarczy BYĆ blisko jej uczuć, bez ocen, bez interpretowania, bez udzielania rad, bez gotowych rozwiązań, by w końcu mogła poczuć się bezpiecznie i chciała przyjąć nasze wsparcie.

Nasze emocje są blisko naszego serca.
Jeśli nie widzimy swoich emocji, to nie widzimy siebie.
Jeśli nie widzimy emocji u innych, to nie widzimy drugiego człowieka.

zasłyszane

Dawanie czasu drugiej osobie na osobiste przeżycie jej własnego kryzysu jest dobrym rozwiązaniem. W takiej sytuacji niczego nie da się się przyśpieszyć. Możesz nie lubić takich stanów u drugiej osoby. Nie możesz jednak wymagać od niej, by szybko się z tym stanem uporała, korzystając z Twoich propozycji rozwiązania danej sytuacji. To na pewno jej nie pomoże, ale może negatywnie wpłynąć na wasze relacje.