Strata bliskiej osoby, rozstanie, czy inny życiowy kryzys mogą mocno naruszyć naszym poczuciem bezpieczeństwa i sposobem rozumienia siebie i świata. Czasami po takich doświadczeniach mamy wrażenie, że życie podzieliło się na dwie części. Jedna to ta „sprzed”, a druga to ta „po”. Doskonale wiemy, co się wydarzyło, pamiętamy fakty, ale nie potrafimy jeszcze odnaleźć dla nich właściwego miejsca w historii o sobie.

W takiej sytuacji na ratunek przychodzi nam psychologia narracyjna. Zwraca ona uwagę na szczególną rolę, jaką wtedy może pełnić opowiadanie własnej historii. Jedną z jego form jest pisanie, będące sposobem zatrzymania się przy własnym doświadczeniu. Następnie nazwanie go, przyjrzenie się mu z różnych perspektyw i stopniowe włączanie go w szerszą opowieść o własnym życiu. Bywa, że próbując coś zapisać, odkrywamy, co naprawdę chcemy opowiedzieć, by pisać własną historię.

Każdy z nas opowiada sobie własne życie

Dan McAdams, jeden z najważniejszych badaczy psychologii narracyjnej, opisuje tożsamość człowieka jako rozwijającą się historię życia. Zgodnie z jego koncepcją z ogromnej liczby wydarzeń wybieramy te, które uznajemy za ważne. Łączymy je ze sobą, nadajemy im znaczenie i poprzez nie próbujemy zrozumieć, kim jesteśmy. W ten sposób konstruujemy wewnętrzną opowieść, która pomaga nam zachować poczucie ciągłości pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością (McAdams, 2001). To samo wydarzenie może zajmować zupełnie inne miejsce w historiach różnych osób. Znaczenie ma nie tylko sam fakt, lecz także interpretacja, którą temu zdarzeniu nadajemy jako osobne jednostki. Każdy z nas bowiem może zmieniać sposób, w jaki rozumie i łączy ze sobą dane fakty.

Trudne wydarzenia są pod tym względem szczególnym wyzwaniem. Doświadczenia, które nie pasują do naszej dotychczasowej historii o sobie i świecie, uruchamiają proces narracyjnego przetwarzania (Jennifer Pals, 2006). Człowiek próbuje zrozumieć nie tylko to, co się wydarzyło, ale również znaczenie tego wydarzenia dla własnej tożsamości. Taki proces wymaga czasu i nie zawsze prowadzi do szybkiego rozwiązania. Może jednak stopniowo pomagać w połączeniu ze sobą fragmentów doświadczenia, które wcześniej wydawały się niespójne.

Przeczytaj również: Przeszłość, którą warto pogrzebać

Zapisane doświadczenie widzimy inaczej

Myśli mają tę niezwykłą zdolność, że lubią krążyć wokół tych samych tematów. Możemy wielokrotnie odtwarzać rozmowę, wracać do wydarzenia, analizować swoje zachowanie albo zastanawiać się, co można było zrobić inaczej. Takie rozmyślanie nie zawsze jednak prowadzi do głębszego rozumienia danej sytuacji, za to może sprowokować wewnętrzny, nudny monolog.

Pisanie wprowadza inne tempo. Żeby zapisać doświadczenie, trzeba się przy nim na chwilę zatrzymać, wybrać odpowiednie słowa, nazwać emocje, czy określić relacje między wydarzeniami. Pisanie w sposób angażujący emocjonalnie, nawet przez 15 minut dziennie w ciągu trzech dni, może przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego i fizycznego (Pennebaker i Seagal, 1999). Autorzy zwracają uwagę, że jednym z ważnych mechanizmów pisania może być przekształcanie złożonego doświadczenia emocjonalnego w bardziej uporządkowaną i znaczącą narrację. Nie oznacza to, że wystarczy opisać bolesne wydarzenie, aby poczuć się lepiej. Wyniki współczesnych badań potwierdzają niewielki, ale istotny efekt pisania ekspresyjnego w odniesieniu do objawów stresu, lęku i depresyjności, przy czym część efektów ujawniała się dopiero po pewnym czasie. Dodatkowo stwierdzono, że im krótsze odstępy między sesjami pisania, do 1-3 dni, tym silniejsze efekty (Guo, 2023).

Pisanie warto więc traktować jako jedną z możliwości wspierania procesu refleksji i porządkowania doświadczenia. Słowo bowiem pozwala zobaczyć własne doświadczenie z pewnego dystansu, a czasem także zauważyć w nim elementy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy.

Przeczytaj również: Prawdziwe poznanie samego siebie

Pisanie uruchamia dialog w naszej historii

Sposób narracyjnego spojrzenia na człowieka można uzupełnić koncepcją dialogowego JA Huberta Hermansa. Zakłada ona, że nasze JA nie jest jednolitą strukturą, zawsze przemawiającą jednym głosem. Możemy zajmować wobec siebie i własnego doświadczenia różne pozycje, wchodzące ze sobą w dialog (Hermans i in., 1992). Może istnieć w nas jedna część, która nadal się boi, i druga część, która chciałaby już pójść dalej. Ta, która jest zła, oraz ta, która próbuje zrozumieć. Może istnieć „JA” z czasu trudnego wydarzenia i „JA” dzisiejsze, z większą wiedzą, innymi zasobami i doświadczeniami, których wtedy jeszcze nie posiadało. Niektóre z tych głosów przez wiele lat mogą pozostawać dominujące, inne zaś mogą być prawie niesłyszalne.

Pisanie dopuszcza je do rozmowy. Możemy opisać wydarzenie oczami osoby, którą byliśmy wtedy, a następnie spojrzeć na nią z perspektywy siebie dzisiejszego. Możemy zadać sobie proste pytania: „Czego wtedy potrzebowałam?”, czy „Jak dzisiaj rozumiem swoją reakcję?”. Zmiana perspektywy nie zmienia przeszłości, ale może zmieniać sposób odnoszenia się do siebie z tamtego okresu. Pozwala odpowiedzieć sobie na zadane pytania: „robiłam wtedy tyle, ile potrafiłam”, czy „dzisiaj mogę dokonać innego wyboru”.

Nadawanie znaczenia

Jednym z najważniejszych elementów radzenia sobie z doświadczeniem straty i poważnych kryzysów jest poszukiwanie znaczenia (Neimeyer, 2019). Utrata ważnej osoby może naruszyć cały dotychczasowy świat człowieka, w tym jego relacje, plany, przekonania i wyobrażenia dotyczące przyszłości. Przystosowanie się do zmienionej rzeczywistości wymaga wówczas czegoś więcej niż pogodzenia się z samym faktem straty. Wymaga stopniowego odnalezienia siebie w życiu, które po niej wygląda już zupełnie inaczej. Podobny mechanizm może pojawiać się również po innych trudnych doświadczeniach. Może się wtedy zmienić to, jak myślimy o bezpieczeństwie, zaufaniu, własnej wartości czy też relacjach z innymi. Pisanie stwarza możliwość zobaczenia tych zmian w kontekście tego, co utraciliśmy, co się zmieniło w sposobie patrzenia na siebie, czy własnych przekonań.

Nadawanie znaczenia nie polega na konieczności doszukiwania się pozytywów w cierpieniu. Strata nie musi okazać się „darem”, a trauma nie musi być „lekcją”. Człowiek nie ma obowiązku stawać się dzięki cierpieniu silniejszy. Niektóre doświadczenia pozostają bolesne i niesprawiedliwe niezależnie od czasu, jaki upłynął. Nadawanie znaczenia może oznaczać coś znacznie bardziej osobistego – lepszego poznania własnych potrzeb, rozpoznania granic, zmiany priorytetów, dostrzeżenia znaczenia relacji lub zrozumienia własnych reakcji.

Przeczytaj również: Życie w kierunku integracji

Trudne doświadczenie jest tylko częścią naszej historii

Integracja trudnego doświadczenia polega na możliwości włączenia tego, co się wydarzyło, do szerszego obrazu siebie. Pals (2006) pokazuje, że znaczenie może mieć zdolność do eksplorowania trudnego doświadczenia i stopniowego budowania wokół niego bardziej spójnego rozumienia siebie. Z tej perspektywy pisanie może pomagać w przechodzeniu od fragmentarycznego doświadczenia do większej integracji. Zaczynamy widzieć nie tylko samo zdarzenie, lecz także siebie przed nim, podczas niego i wiele miesięcy czy lat później. Możemy zauważyć, co straciliśmy, ale również to, co zachowaliśmy, co się zmieniło i co pozostało nasze, czy jakie części siebie zostały zranione, a jakie nadal mogą się rozwijać.

Szczególnie ważne wydaje się odzyskiwanie poczucia sprawstwa. Nie mamy wpływu na wszystkie wydarzenia już zapisane w swojej historii. Możemy jednak mieć wpływ na to, w jaki sposób chcemy żyć od danego miejsca. W narracyjnym rozumieniu tożsamości, przyszłość także należy do naszej historii, chociaż pozostaje jeszcze jej niezapisaną częścią. To oznacza, że pomimo tego, że dane wydarzenie pozostawia w nas ślad, to nasza historia jest czymś więcej niż samo to wydarzenie.

Słowa nie zmienią tego, co się już wydarzyło. Mogą jednak pomóc nam ponownie przyjrzeć się własnemu życiu, dostrzec związki między jego różnymi fragmentami, lepiej usłyszeć siebie i świadomiej zdecydować, co chcemy zabrać ze sobą w dalszą drogę. Co najważniejsze, pozwalają nam być autorem dalszego ciągu własnej historii, własnej przyszłości.

Literatura

Guo, L. (2023). The delayed, durable effect of expressive writing on depression, anxiety and stress: A meta-analytic review of studies with long-term follow-ups. British Journal of Clinical Psychology, 62(1), 272–297. https://doi.org/10.1111/bjc.12408

Hermans, H. J. M., Kempen, H. J. G., & van Loon, R. J. P. (1992). The dialogical self: Beyond individualism and rationalism. American Psychologist, 47(1), 23–33. https://doi.org/10.1037/0003-066X.47.1.23

McAdams, D. P. (2001). The psychology of life stories. Review of General Psychology, 5(2), 100–122. https://doi.org/10.1037/1089-2680.5.2.100

Neimeyer, R. A. (2019). Meaning reconstruction in bereavement: Development of a research program. Death Studies, 43(2), 79–91. https://doi.org/10.1080/07481187.2018.1456620

Pals, J. L. (2006). Narrative identity processing of difficult life experiences: Pathways of personality development and positive self-transformation in adulthood. Journal of Personality, 74(4), 1079–1110. https://doi.org/10.1111/j.1467-6494.2006.00403.x

Pennebaker, J. W., & Seagal, J. D. (1999). Forming a story: The health benefits of narrative. Journal of Clinical Psychology, 55(10), 1243–1254. https://doi.org/10.1002/(SICI)1097-4679(199910)55:10<1243::AID-JCLP6>3.0.CO;2-N